Etykiety

sobota, 25 grudnia 2021

Pójdźmy wszyscy do stajenki

 Drodzy moi wierni czytelnicy, pozwólcie, że zamiast życzeń prześlę nam wszystkim kolędę, którą razem zaśpiewamy:

Pójdźmy wszyscy do stajenki
Do Jezusa i Panienki
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję, matkę Jego
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję, matkę Jego
Witaj, Jezu ukochany
Od Patriarchów czekany
Od Proroków ogłoszony
Od narodów upragniony
Od Proroków ogłoszony
Od narodów upragniony
Witaj, Dziecineczko w żłobie
Wyznajemy Boga w Tobie
Coś się narodził tej nocy
Boś nas wyrwał z czarta mocy
Coś się narodził tej nocy
Boś nas wyrwał z czarta mocy

piątek, 26 listopada 2021

Jeszcze słowo o grze Bruce Liu

 W uzupełnieniu ostatniego wpisu dotyczącego pochwały sposobu odtworzenia Marsza żałobnego Fryderyka Chopina przez zwycięzcę konkursu uznałem, że warto jednak wspomnieć o moich  subiektywnych odczuciach które uprzednio pominąłem. Otóż dla mojej wrażliwości muzycznej, w pierwszej części utworu ciemny galop zmierzający do nieuchronnego końca - lepiej gdyby był wykonywany o ułamek sekundy szybciej, po to aby ten galop, ta jego nieuchronność została lepiej wyeksponowana. A druga uwaga, znów wynikająca z bardzo subiektywnego odbioru utworu, to zbyt oszczędne oddzielenie ciszą części gwałtownej, ciemnej, tragicznej, granej w forte i w grave, od zaskakującego Trio des-dur tj. części ściszonej, lirycznej, delikatnej, niemal optymistycznej chwalącej piękno życia. Cisza moim zdaniem powinna zostać wyraźniej ukazana. Ma oddzielać gwałtowną, tragiczną część od pogodnej, wręcz sielankowej części i wyraźnie to pokazać. W utworze cisza stoi. I ona też śpiewa i gra. Wreszcie ostatnia część utworu – finał. Artysta jest w swoim żywiole. Gra finał wspaniale. Ten szalejący wicher nad mogiłą Liu odtworzył perfekcyjnie. Brawo!

Powyższe uwagi nie kwestionują ogólnej oceny przepięknej gry młodego Bruce Liu, który zasłużył na zwycięstwo.     

wtorek, 9 listopada 2021

Wspaniały Bruce Liu

 Bruce Liu

Miałem ostatnio okazję na spokojnie posłuchać na youtube szeregu konkursowych nagrań. Więc tylko dwa słowa. Sypię głowę popiołem. Bruce (Xiaoyu)  Liu był fantastyczny, a jego Sonata b-mol op.35, a w niej Marsz żałobny jest wzorem wzorów. Wykonanie godne mistrza. Może więc lepiej muzyki słuchać w ciszy i skupieniu. Usłyszy się więcej!     

sobota, 23 października 2021

XVIII Międzynarodowy Konkurs im. Fryderyka Chopina zakończony

 Wyjątkowy poziom, wyjatkowe kontrowersje

To był konkurs wyjątkowy. Taka ilość nadzwyczaj artystycznie utalentowanej młodzieży nie zdarzała się bodaj na żadnym tego typu konkursie. Wielki sukces chopinowskiej muzyki i polskich organizatorów. Chwała im! Wysyp wspaniałych młodych artystów. Wysoki poziom uczestników czuło się od początku, od pierwszego etapu. Już na porannej sesji pierwszego dnia I etapu konkursu  swą zasługującą na pełną aprobatę interpretację muzyki Chopina przedstawił nam polski pianista Kamil Pacholec, który okazał się późniejszym finalistą. A na sesji wieczornej tego dnia wystąpił Hao Rao, także późniejszy finalista. . Przez nadzwyczaj wysoki poziom konkursu Jury miało najpewniej nie lada kłopot komu musi podziękować za udział  już po III etapie, a więc ilu pianistów zagra w finale i jaką ustalić kolejność pośród laureatów. Do finału dopuszczono dwoje pianistów ponad przewidzianą regulaminem ilość. W finale zagrało 12 osób. Wynik ostateczny często budzi dyskusje a nawet protesty. Mimo wszystko sądzę, że nikogo to nie powinno zanadto dziwić. De gustibus non est disputandum.  Wytworzone przez artystę dzieło nawet elektroniczną wagą czy zwykłym cyrklem nie zmierzymy. A nasze poczucie piękna nie jest jeszcze w pełni poddane obróbce, jednej zunifikowanej ocenie. Myślę, że odbiór piękna idzie często blisko całej osobowości słuchacza lub widza. Widać to też w ocenie jury, szczególnie pod  wodzą prof. Popowej-Zydroń. Przypuszczać należy, że większość jurorów (ale na pewno nie wszyscy) abstrahując od technicznej doskonałości, ceni u pianistów nade wszystko błyskotliwość, żywiołowość, własny osobisty odbiór tekstu utworu, pewną nawet zapalczywość w rozumieniu Chopina. Te cechy perfekcyjnie zaprezentował zwycięzca konkursu Kanadyjczyk Bruce (Xiaoyu) Liu. Ciekawe, że Liu, mimo, że zgodnie z kolejnością alfabetyczną winien prezentować się pomiędzy innymi pianistami we wszystkich etapach występował prawie zawsze jako kandydat ostatni (przejaw jego niedoceniania przez organizatorów, czy profetyczna prognoza wskazująca przyszłego zwycięzcę?). Tak, czy inaczej 24 letni Bruce Liu był wspaniały. To uczeń dr honoris causa bydgoskiej akademii muzycznej Dang Thai Sona zwycięzcy konkursu chopinowskiego w roku 1980  i juror obecnego i trzech poprzednich konkursów. Całkiem inne rozumienie muzyki Chopina zaprezentowała m.in. 26 letnia Aimi Kobayashi finalistka poprzedniego XVII konkursu z 2015 roku. Dla mojej muzycznej wrażliwości Aimi Kobayashi była niedoścignionym mistrzem cudownej lirycznej frazy chopinowskiej. Artystka o nadzwyczajnej wrażliwości, delikatna, subtelna. Jej wykonanie przenosiło odbiorcę wprost do głębi chopinowskich olśnień, tęsknot, cierpień i miłosnych wzruszeń. W Jej wykonaniu romantyzm Chopina osiągał szczyt doskonałości. Jej czwarte ex aequo z Jakubem Kuszlikiem miejsce w konkursie jest w moim odczuciu krzywdą zadaną Jej w Warszawie podczas konkursu, na który przepojona miłością do Chopina zjawiła się po raz drugi. A być może jest to krzywda nie jedyna. No cóż nam pozostaje: de gustibus non est…

    

poniedziałek, 18 października 2021

Konkurs Chopinowski - finał

 

  • Konkurs dobiegł do finału. Już dziś na Konkursie Chopinowskim usłyszymy koncert e- lub f- mol. Aż dwunastu uczestników przeszło do finału. W zasadzie absolutna większość z nich (choć nie wszyscy) to też moi faworyci. I cieszy tak otwarte podejście jury, dopuszczających dwoje ponad ustaloną ilość finalistów – werdykt w pełni uzasadniony wyjątkowo wysokim poziomem uczestników. Pewne, powiedziałbym organizacyjne zastrzeżenia wiąże się z niedopuszczeniem do finału kilku finalistów z poprzednich lat (np.Nehring, Osokins, Khozyainov). Wtedy oceniani byli jako dojrzali pianiści zasługujący prawie na zwycięski laur. Dziś decyzją obecnego jury musieli rozstać się z Konkursem po III etapie. Można by przewrotnie zapytać czyżby jako wirtuozi obniżyli teraz swe loty? Myślę, że punkty jakie jury przyznawało każdemu z uczestników było wykładnią długości oklasków zgromadzonej publiczności, a jury skrzętnie przecież je sobie notowało. Żeby w przyszłości unikać takich wpadek, w warunkach uczestniczenia w konkursie organizatorzy powinni precyzyjniej określić kogo zapraszają do konkursu, eliminując uczestników poprzednich lat, a przynajmniej poprzednich finalistów.

niedziela, 3 października 2021

Nie pozbawiać polityków muzykoterapii

 

Muzyka łagodzi obyczaje

Nareszcie po sześciu latach trzy tygodniowa uczta muzyczna przygotowana przez mistrza Fryderyka, a wykonywana przez młodych pianistów całego świata. Wczoraj otwarcie, dziś pierwszy etap przesłuchań w XVIII Konkursie Chopinowskim. Odbieram wirtualnie w TV Kultura. Lubię gdy Studio prowadzi red. Adam Rozlach. W porannej sesji wystąpiło 9 pianistów. W mojej skromnej ocenie – poziom wysoki. Mnie jako muzycznemu laikowi najbardziej przypadł do gustu występ młodziutkiego Kamila Pacholca. Jego wykonanie spokojne, liryczne – najbardziej oddające piękno chopinowskiej poezji jej zamyślenia, tęsknoty i miłości. W etiudzie rewolucyjnej (c-mol op.10 nr12) rewelacyjnym wykonaniem popisał się artysta z Łotwy  Gieorgijs Osokins.

A orkiestra w kraju pod batutą wydłużonego smyczka. W nim moc orkiestry. Zawsze przecież może jako pałka służyć. A demokracja pozwala na chaos, przekleństwa i fałsz. Chamstwo i agresja odnoszą sukcesy. Człowieczy los w pogardzie. Nawet rozbrajające zdjęcie dziecka wzywającego pomocy można z pogardą wyrzucić na przemiał. Kult obłudy, agresji i chamstwa zakwitł na orkiestry forum. Potrzebna przeto szybka pomoc.  Mam propozycję dla polityków. Przypominają się mądre słowo-credo Jerzego Waldorffa „Muzyka łagodzi obyczaje”. Apeluję więc by prawdę tę nie tylko głosić w teorii, ale wcielać ją w życie. W ramach tego do Konstytucji należy wpisać wymóg odsłuchiwania przed każdą sesją parlamentu, i wszelkich politycznych pyskówek co najmniej pół godzinnego poranka muzycznego. Proponuję nawet nieskromnie kompozytorów, a więc na przykład J.S.Bach, W.A.Mozart, A.Vivaldi, G.F.Handel, F.Chopin (ale na wszelki wypadek z wyłączeniem etiudy rewolucyjnej) i wielu, wielu innych genialnych kompozytorów uszlachetniających obyczaje. Po nowelizacji Konstytucji poseł czy senator oraz przedstawiciel najwyższego urzędu nie będzie wpuszczony na salę by uczestniczyć w obradach bez zaświadczenia pobranego od strażnika pilnującego wejścia i wyjścia z koncertu o kulturalnym uczestniczeniu w wysłuchaniu. Och! jak wreszcie politycy zaczną się pięknie różnić. Nareszcie będziemy mieli czym się chwalić przed światem. Powodzenia!  

środa, 1 września 2021

Jak PiS-owski rząd broni polskich granic

 

  • Trzy tygodnie gehenny, upokorzeń, łamania zasad Konwencji Genewskiej i polskiej Konstytucji demonstrowania brutalnej siły łamiącej elementarne zasady humanitaryzmu – oto obraz przetrzymywania trzydziestu paru uchodźców na ziemi w pasie granicznym między Polską i Białorusią. Tragiczną sytuację uchodźców pogłębia fakt, że właściwie ludzie ci nie mają powrotu. Wielu chorych. Drżą z zimna, bez picia i głodu pod lufami żołnierzy obu armii białoruskiej i polskiej. Uchodźcy po złożeniu  deklarację o ochronę międzynarodową, o azyl mieli prawo liczyć na wdrożenie przez polskie władze procedury przewidzianej w postanowieniach  Konwencji Genewskiej i trafić do ośrodków dla uchodźców. Władze polskie wynajdują preteksty by nie wdrażać obowiązującego postępowania i  ‘bronią granicy niczym niepodległości’. Rozmowa o jakimkolwiek humanitarnym i zarazem  zgodnym z prawem rozwiązaniu dla PiS-owskiej władzy nie wchodzi w rachubę. Apele do sumień tych ludzi to groch o ścianę, a przecież wszyscy oni to podobno wierni katolicy. Zresztą nie tylko wierni, ale nawet poniekąd uświęceni, wszak jeden z nich jeszcze niedawno, na Jasnej Górze awansowany był na apostoła! Tak, na apostoła!  Nie pomógł nawet apel polskiego Episkopatu. Po nich wszystkie te apele spływają jak po gęsi. Przyznam, że najbardziej zaimponować powinna postawa polskiej lewicy. Wysiłki np. posła Macieja Koniecznego próbującego ulżyć zniewolonym uciekinierom, postawa wielu posłów lewicy, szczególnie pana posła Biedronia i posła Czarzastego budzi szacunek i uznanie. Nie wolno też zapomnieć o szlachetnym geście burmistrza warszawskich Bielan, wywodzącego się z partii Wiosna  pana Grzegorza Pietruczuka, który zadeklarował przekazanie pięciu mieszkań oraz wszelką pomoc bytową i prawną dla pięciu rodzin afgańskich uchodźców. Apele do sumień o ustanie tej gehenny trwa.

Biden rezygnuje

Prezydent Biden został zmuszony do rezygnacji w obliczu klęski jaką Partia Demokratyczna mogłaby ponieść gdyby niesprawny mentalnie Biden na...