Jakiż ten polski świat byłby spokojniejszy, nie tak zakłamany
i wojowniczy, prymitywnie antypolski, lichy i służalczy, wymachujący jak
dawniej polską szabelką dla obrony obcych interesów, wolny od irracjonalnej fobii
antyrosyjskiej i antysemickiej – wrogości wobec „obcego”, wobec bliźnich. Zdrowszy
i bezpieczniejszy. Ten nasz polski świat! Byłby, byłby gdyby te nasze
„katołyki” zamiast bić brawo i przymilnie kłaniać się Franciszkowi zechcieli
choć raz papieża wysłuchać i się Jego posłuchać! Oto dziś, bezpośrednio po
wizycie na Półwyspie Arabskim, Franciszek
zwracając się do Polaków powiedział: "Spotkania z ludźmi różnych
kontynentów, kultur i religii, podobnie jak to w Zjednoczonych Emiratach
Arabskich, uświadamiają nam jak ważną sprawą dla świata jest pokój,
dialog i braterstwo ludzi”. Tak, to także do was, katoliccy politycy,
mówił papież. On nie potrzebuje pokłonów i braw. Wystarczy ten papieski apel
spełnić.
Etykiety
- 3:0
- 70. lat pokoju w Europie
- 78 rocznica powstania w W-wskim Getcie
- Awantura w Sejmie
- Bierut wraca
- Brigitte i Emmanuel Macron
- Bubel prawny
- Chuligani czy Banderowscy prowokatorzy
- Co nam mówią małżonkowie Macron?
- Co słychać w ciszy
- Czego oczekujemy od Wielkiego Architekta
- Czerwony księżyc i spadające gwiazdy
- Cześć zwycięzcom nie przegranym
- Cztery godziny z Putinem
- Czy apostoł Mateusz zdecydował się być apostatą?
- Czy Pawłowicz oszalała z nienawiści
- Czy Senat przywroci nadzieję na normalność?
- Czy uchodźczyni wróci do Polski
- Czy Ukraina doprowadzi do światowego konfliktu?
- Czy wizyta Trumpa w Warszawie jest ważna
- Dekret Bieruta
- Dramat Tomasza Komendy
- Duch Czasu wskazuje
- Dziady
- Dzień Zaduszny
- Europą rządzą kobiety
- fresk- lubimy czytać
- Gehenna trzydziestu na granicy
- Gestapowskie ludobóstwo
- Hańba polskiego Sejmu
- Homilia prezydenta Dudy
- Imperator Putin
- Imperatyw moralny polskich powstań
- Inauguracja 18.konkursu
- Jaś Kapusta w akcji
- Kim jest Polska w polityce PiS?
- Klęska na Mundialu
- Konkurs wizualno-muzyczny
- Krzywda Kobayashi -krzywda Gevorgyan
- Kto jest prezydentem Francji
- Kto zyska na wizycie Trumpa w Warszawie
- Kwaśniewski na Sputniku.pl
- Kwaśniewski ofiarą prowokacji?
- LUBIĘ CIĘ EUROPO
- macho Antoni?
- Małpi gaj już w Sejmie
- Masłowska jako krytyk
- Mazurek a-moll pieści chińską duszę..
- miesięcznik Moja Rodzina
- Miłość po francusku
- Minuta ciszy dla Piotra S.
- Nie zmartwychwstał - Powołany i Przebóstwiony!
- Nie zmartwychwstał - został powołany przez Ojca i ubóstwiony
- O co walczyli Powstańcy getta
- Obowiązkowy poranek muzyczny dla polityków
- Obowiązuje ale nie działa
- Papież do polskich polityków
- Pierwsze powstanie w okupowanej Warszawie
- Planeta nad przepaścią
- Prezydent na cmentarzu wojennym w Starych Łysogórkach
- Racja stanu wg. PiS
- Refleksje po meczu
- reprywatyzacja
- Rewizja wyników II wojny
- Rosjanie pytają - Putin odpowiada
- Rusofobi też wśród narkomanów
- ryzykant Putin
- Sejmiki w Parlamencie
- słodka misia?
- Słowo na powitanie
- Społeczeństwo
- Syberia woła ratunku!
- Tragedia czy moralna victoria
- Trump biznesmen czy polityk?
- Trump przyjaciel Putina?
- Trump w ONZ
- Trump w Warszawie
- TVN dobra robota czy prowokacja?
- Uff! jak gorąco!
- Ukryte cele przyspieszeń procedowania
- Unia Europejska
- US Army chorążym pokoju
- Walka o godność w ruinach getta.
- Walka o ludzką godność
- Wandale na Cmentarzu Żołnierzy Armii Czerwonej
- Warszawa
- Warszawiacy lepsi i gorsi
- Warszawskie getto płonie. Cel walki w warszawskim getcie
- Wawel czeka na prochy Bony
- Wesołego Alleluja!
- Wesołych Świąt
- Wielkanoc 2021
- Wielkanoc.
- Witamy Trumpa
- wojna z prawnikami
- wybrańcy narodu
- Wyjazd który był ucieczką
- wynik który zamyka drogę do awansu.
- wywłaszczenie bez odszkodowania
- XVIII Konkurs Chopinowski już 2 października 2021 r.
- z notesiku moich wierszy
- Zamordowane Getto oczami Miłosza
- Zbiorowy podmiot roszczeń
- zgoda UE na dekompozycję TK?
- Znów koszmarny błąd sądów
- Żądania Szarego Człowieka
środa, 6 lutego 2019
wtorek, 22 stycznia 2019
Iran i Anglia w operacjach MSZ
Drogi Czytelniku, czy odnotowałeś to niewątpliwie zasługujące
na uwagę wydarzenie jakim było polecenie generała Joe Cowboya, którego z
wyjątkiem Natana Elejahu, Mykoły Patrosenki i Jasia Kapusty świat nie cierpi?
Przypomnę więc, że gen. Cowboy polecił Kapuście podłożenie na istniejącym już
polu minowym nowego ładunku wybuchowego. Skądinąd nie było z tym problemu – w
świecie powszechnie bowiem wiadomo, że Kapusta
– dowódca naszego niezwyciężonego plutonu,
wobec swego Pana słynie z pruskiego, ślepego posłuszeństwa. I nie bacząc na
konsekwencje nawet utraty życia przez członków własnego plutonu już rozpoczął
przygotowania do wykonywania tej prowokacyjnej niebezpiecznej misji… Wstałem!
To był tylko sen. Ponury i dręczący. Nie dziw się więc, że budząc się z całych sił
zakrzyczałem ‘a kysz! a kysz!’. W swojej polskiej naiwności myślałem, że więc ta
senna mara, ta szmira upiorna odejdzie w niebyt. Ale to złudzenie. Oto na jawie
słyszę, bo na cały świat rozległ się głos JE Sekretarza Stanu naszego wielkiego,
jedynego opiekuna, suwerena i hegemona, szlachetnego dziedzica naszej prowincji,
który oznajmił światu, że zlecił nam zorganizowanie
konferencji w sprawie przygotowania uderzenia na państwo Persów. Struchlałem!
Nie trwało to długo, bowiem wkrótce usłyszałem, że nasz aktualny pan od
kontaktów ze światem jak Filip z konopi wyrwał się właśnie przed szereg. Otóż niczym
nowy pracownik, który podlizuje się szefowi, w sprawie Brexitu przymila się Anglikom
proponując w spornej i newralgicznej kwestii ceł ograniczenie opcji Backstop do
5 lat. Działa więc wbrew uzgodnionym planom i interesom wszystkich pozostałych (nie
licząc RP i ZK) 26 państw UE,
szczególnie Irlandii dla której kwestia ta ma znaczenie absolutnie podstawowe. Tam,
w trosce o interesy Wuja Sama, tu w trosce o interesy „niezmiennie stałego” naszego
strategicznego przyjaciela – za to wbrew strategicznym interesom własnym. Cóż, taki mamy klimat… w polityce!
poniedziałek, 26 listopada 2018
Okiem seniora
Wojna hybrydowa z Federacją Rosyjską postępuje. Aktualnie w
szpicy tego frontu pozostaje, jak wiadomo, wyzwolona z suwerenności już „amerykańska” Ukraina. Oto wczoraj, a więc w minioną
niedzielę nastąpił kolejny krok tej niewypowiedzianej, niebezpiecznej wojny. Na
morzu Azowskim w pobliżu Krymu, kilka zuchwałych lub wybranych do wykonania
zadań specjalnych ukraińskich jednostek morskich, przekraczając nielegalnie państwową
granicę Rosji zmierzało prawdopodobnie w
kierunku Krymu, ignorując w ten sposób wolę Krymian integracji z Rosją i
decyzję najwyższych władz Rosji. Jednostki te zlekceważyły polecenia wycofania
się poza granice państwa. Pyszałkowata załoga wzmacniana przez Wuja Sama w swej
nienawiści i bucie dalej gorliwie wykonywała
polecenia prowokowania Rosji. Została ostrzelana, a jednostki próbujące głębiej
wtargnąć na teren Federacji zatrzymane. Zdecydowana akcja rosyjskiej straży
granicznej w ochronie swych granic
spotkała się z ostrą reakcją wiernych sojuszników Stanów Zjednoczonych. A w
robieniu z białego czarne i odwrotnie wierni sojusznicy są mistrzami.
Twierdzą więc, że choć zbliżają się na Ukrainie wybory, to nie potrzeba
nakręcania w elektoracie przez Poroszenkę spirali „patriotyzmu”, by wywołać tę prowokację,
lecz… to Putin potrzebuje mobilizacji społeczeństwa, więc to prowokacja Putina!
Oczywiście, im częściej i mocniej będzie się tę polityczne kłamstwa powielać,
tym większa szansa, że się je upowszechni. Jak mawiał nasz znany klasyk i
aktualny spec od mediów „ciemny lud wszystko kupi”. Tymczasem agencyjne
doniesienia z ostatniej dosłownie chwili potwierdzają, iż w przeddzień wyborów Poroszenko
ma swój własny interes w zaostrzaniu sytuacji polityczno-militarnej na Ukrainie.
Oto bowiem Poroszenko ogłasza STAN WOJENNY, na razie do 25 stycznia przyszłego
roku. W tej sytuacji może się więc okazać, że wybory w ogóle się nie odbędą, a
Poroszenko jako gwarant „niepodległej
Ukrainy” - na urzędzie prezydenta musi pozostać.
Tymczasem z godziny na godzinę histeria wywołana przez
wiernych sojuszników rozkręca się na całego. Kijów stwierdza, że ze strony
rosyjskiej doznał aktu agresji wojskowej w związku z czym zgłasza swoje prawo
do „samoobrony” ogłaszając równocześnie alarm
bojowy. Ukraina już żąda utworzenia międzynarodowej koalicji przeciwko Rosji, a
w Kijowie pod ambasadą Rosji trwają antyrosyjskie demonstracje. Na dziś w
sprawie wydarzeń na morzu Azowskim zwołano posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ,
a sekretarz generalny NATO Stoltenberg ogłosił na dziś posiedzenie komitetu
NATO-Ukraina. Rząd polski nie pozostaje w tyle. Ministerstwo Spraw
Zagranicznych już wyraziło stanowcze potępienie „rosyjskiej agresji”, a
min.Szczerski stwierdza, że wśród sojuszników rozważyć należy zaostrzenie
sankcji wobec Rosji. Zapewne reszta sojuszników także niebawem dołączy do chóru
oburzonych, a ich stopień oburzenia zależeć będzie jedynie od stopnia wierności
ich patronowi. Czas pokaże czym histeria ta się skończy. Jednak już dziś widać
wyraźnie ich prowokacyjne tło zmierzające co najmniej do podniesienia na wyższy
szczebel zimnej wojny i osłabienia Rosji. Oby ta zabawa nie była zabawą pod beczką prochu z
zapałkami.
czwartek, 16 sierpnia 2018
Klimat to wyzwanie większe niż deforma sądów
Klimat to wyzwanie większe niż deforma sądów
Natura nie skąpi nam wrażeń. Oto mieliśmy ostatnio okazję nocą
podziwiać deszcz meteorów. To właśnie nadlatujący rój Perseidów powoduje ten nadzwyczajny spektakl wizualnie
przypominający spadające gwiazdy. Wielu obserwatorom ów
astronomiczny spektakl dostarczył świeżych, wręcz dziecięcych wrażeń. Do tego jeszcze krwawo czerwony
księżyc! Kto w tej niecodziennej prezentacji
nieba nie uczestniczył - poniósł stratę, której naprawić już nie zdoła.
Następnym razem czerwony księżyc ma się ukazać bowiem w …2123 roku!
I jeszcze upały. Fala uporczywych upałów nawiedza naszą
planetę. Tak wysokie temperatury grożą
udarem cieplnym, niewydolnością ze strony wielu narządów, zwłaszcza u osób
starszych i u dzieci. W samej tylko kanadyjskiej prowincji Quebec fala ta w
ciągu paru dni spowodowała zgon co najmniej 54 osób. W Polsce temperatura przekracza
miejscami 36 stopni! Upałom towarzyszy
susza, a równocześnie gwałtowne burze, tornada i huragany. Cierpi rolnictwo.
Cierpi cała przyroda. Cierpią ludzie dotknięci żywiołem. Płoną lasy już nie
tylko w gorącej Grecji czy Kalifornii, płoną już w północnej Skandynawii
i na Alasce. Ludzie tracą dobytek życia. Temperatura wody w polskich
Międzyzdrojach niczym nie ustępuje tej z francuskiej Riwiery. Instytut
Meteorologii wydaje ostrzeżenia
najwyższego 3 stopnia - upały zagrażają życiu! Uczeni wyodrębnili 27 sposobów w
jaki upał może człowieka zabić. Nic dziwnego przeto, że karetki na sygnale co
chwile pędzą na ratunek nie tylko seniorom i z dala już słychać ich przerażające wycie. Czy jeszcze zdążą? Dla
wielu ta fala lejącego się z nieba żaru oznacza kres. Mroczny Wielki Architekt bowiem,
jak doświadczony selekcjoner z łatwością
odnajdujący wybrane, gotowe a rebours dusze umieszcza na swej proskrypcyjnej,
tajnej liście. Są dusze, które błagają o
litość, ale są i takie, które przeciwnie
proszą o szybkie powołanie, o umieszczenie na proskrypcyjnej liście na czołowym
miejscu. Ale On według Swego porządku sprawiedliwy na prośby nie odpowiada. Zresztą,
czyż ci zdeterminowani mają prawo żądać i Jego decyzji nie szanować?
Fala trwających upałów ma też aspekt uniwersalny. Z
zasygnalizowanych kataklizmów w wymiarze globalnym groźniejsza wydaje się
susza. Ona prostą drogą prowadzi do powszechnego głodu. W skrajnych wypadkach
do zagłady ludów i narodów. Przykład zagłady Majów, ludu który stał się ofiarą długotrwałej
suszy, a w konsekwencji głodu i pragnienia wskazuje dobitnie na dramatyczną
wagę problemu. Gigantyczna susza, największa na tym terenie od 2 tysięcy
lat określana przez naukowców jako
„megasuszą” spowodowała, że nie upłynęło 200 lat i wspaniale rozwinięta
cywilizacja Majów legła w gruzach. Dla
świata zwierząt zmiany klimatu, nieuchronnie prowadzą do konieczności
poszukiwania nowych warunków pozwalających na przetrwanie. Spektakularny
przykład dostarczają nam historyczne już mamuty. W nauce przyjmuje się, że
ponad 5 tysięcy lat temu właśnie globalne ocieplenie, skutkujące brakiem wody i
pożywienia spowodowało wyginięcie
ostatnich mamutów na kuli ziemskiej. Czy dziś w XXI wieku, na skutek braku
pożywienia w oceanach i skrajnego ich zanieczyszczenia nie to samo grozi potężnym
orkom – nadzwyczajnym w swej społecznej dojrzałości i wzruszającej wrażliwości?
W tym miejscu nie sposób nie przypomnieć
wydarzenia, które poruszyło światową opinię. Przyrodnikom udało się bowiem nagrać
film pokazujący dorosłą orkę, która przez 17 dni nie mogła rozstać się ze swą
zmarłą córkę, Przepłynęła ze swoim stadem co najmniej 1000 kilometrów unosząc
jej martwe ciało, nie pozwalając by opadało na cmentarzysko oceanicznego dna. A
orki giną z głodu. Ludzie w sposób niemal przemysłowy organizują łowiska łososi i spokrewnionych z nimi ryb, które
stanowią podstawowe pożywienie tych morskich ssaków. Nie jest więc przesadą gdy
stwierdzimy, że ludzie po prostu ssakom tym pokarm wyjadają. A potrzeby rosną, ludzi przybywa!
Galopujące przeludnienie naszej planety jest faktem, na
który nie potrafimy znaleźć odpowiedzi. A brak odpowiedzi i postępujące
rabunkowe gospodarowanie ograniczonymi zasobami naszej planety będzie narastać, prowadząc do gwałtownych zmian klimatu. Powtarzające się susze skutkują
wyjałowienia gleby i brakiem wody. Nadchodzi czas, w którym dostęp do wody na
wielu obszarach nasze planety będzie głównym źródłem konfliktów, a nawet wojen.
Emisja gazów cieplarnianych przyczynia się coraz bardziej do zjawiska zamiany
naszej planety w swoistą szklarnię. Już
teraz Ziemię dopadły nieznane dotąd procesy, które budzą niepokój, wśród nich: topienie arktycznych lodów morskich wokół
bieguna północnego, rozpad hydratów
metanu spoczywających na dnie oceanów, zanik lasów tropikalnych i lasów półkuli
północnej, a także zmniejszenie pokrywy śnieżnej w tym regionie. Szczególna
groźba dla planety zawisła na skutek sytuacji na subkontynencie półkuli
północnej, zwłaszcza na przeogromnej Syberii. Na tych nieprzebranych terenach
wiecznej zmarzliny postępujące ocieplenie klimatu powoduje szybkie jej topnienie.
Już dziś na części terenu wieczna zmarzlina zamienia się w bagno i trzęsawisko.
Osiadają, a nawet zapadają się budynki,
tereny stają się niedostępne. Przez miliony lat teren ten gromadził ogromne
ilości materii organicznej zamrożonej w glebie. Topienie tej zmarzliny uwalnia
zgromadzoną tam materię. Szczątki roślin
i zwierząt zaczną gnić, wydzielając do atmosfery metan i dwutlenek węgla. Metan
– trujący, eksplodujący gaz, szczególnie dla nas groźny jako gaz cieplarniany
i pod tym względem wielokrotnie groźniejszy od dwutlenku węgla. Jeśli nie
zdołamy zahamować procesu uwalniania się metanu do atmosfery ziemskiej – Ziemi grozi
gwałtowny wzrost temperatury i zagłada. Świat powoli zaczyna doceniać wagę
problemu. Media na przykład przypomniały ostatnio, że sławni naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT)
już w 1973 roku opracowali model komputerowy przewidując koniec świata na rok
2040! Przyjęto, iż gwałtowna zmiana
klimatu, wysoki poziom zanieczyszczeń oraz przeludnienie spowoduje globalną
apokalipsę już właśnie w 2040 roku. Na koniec przypomnieć warto, że w historii
świata wielokrotnie przepowiadano dokładne daty końca świata. Wróżby te – czego
jesteśmy dowodem – okazywały się „nieco” przesadzone. Bez podawania daty, a
więc bardziej roztropną wizję końca świata zaprezentował w swej profetycznej
Apokalipsie św. Jan pisząc: „I widziałem, gdy zdjął szóstą pieczęć, że powstało
trzęsienie ziemi i słońce pociemniało jak czarny wór, a księżyc poczerwieniał
jak krew, I gwiazdy niebieskie spadały na ziemię…”. (Św.Jan. Objawienie
6.12-13). Ha! Gdyby Św. Jan znał moc współczesnych komputerów na pewno my znalibyśmy
dziś precyzyjniej wyrażoną przez Niego profetyczną wizję czerwonego księżyca i
spadających gwiazd poprzedzających koniec świata...
poniedziałek, 25 czerwca 2018
Trzy trafienia którymi przekłuto balon
Dziś, po meczu z Kolumbią
media wyżywają się na polskich piłkarzach, na p. Adamie Nawałce, nawet na Zbigniewie
Bońku. Epitety „dziady”, „cieniasy”, „dziurawa obrona”, „Mundial 4K..: Kolumbia,
Kazań, Klęska, a czwarte K – proszę sobie dopisać..”. Płacz, złość i katzenjammer
to dzisiejsza polska medialna rzeczywistość. Doprawdy o tę narodową depresję można
się niepokoić. Na Polskę bowiem, jak grom z jasnego nieba spadło nieszczęście! Jakże
teraz ten najnowszy polski dramat, te wszystkie zawiedzione nadzieje, ataki
serca, nieprzespane noce, polskie frustracje – całe to zło, jakże teraz przeżyjemy?….
Sfrustrowanym i załamanym radzę
więc poznać rzeczywistą miarę rzeczy. Bo choć już starożytni Grecy pouczali, że
to „człowiek jest miarą wszystkich rzeczy”, jednak zasada ta przez swą
uniwersalną wartość, jak ulał, pasuje też do naszego dzisiejszego rozgoryczenia.
Najpierw bowiem z kopaczy piłki zrobiliście bohaterów narodowych. Jeden to już
za życia ma swoją ulicę, gdyby wczoraj dobrze kopnął piłkę do bramki, to pewnie
i niejedno polskie miasto miałoby ochotę zmienić swą nazwę, by odtąd nazywać
się modnie w nawiązaniu do nazwiska współczesnych bohaterów np. „Lewygród”.
Podobno niejeden przymierza się (z protekcją NAJWYŻSZYCH WŁADZ) do doktoratu na
temat „Różnice w ilości spalanych kalorii wynikających z kopnięcia piłki prawą
lub lewą nogą w meczu o wszystko, w przeciwieństwie do meczu o honor”.
Miejcie szanowni pismacy
trochę dystansu do zajęć tych panów. Zrobiliście z nich bóstwa, które miały
zaspakajać waszą próżność, a nawet niekiedy wasze strategiczne cele. Ilustrują to
choćby takie pismaki, które wobec naszych kopaczy zgłaszają pretensje, iż nie złożyli
dotąd Putinowi poważnego protestu z powodu „bezprawnego” przetrzymywania
zgłodniałego ukraińskiego reżysera w pace, niejakiego pana Sencowa i nie zażądali
natychmiastowego jego nakarmienia i wypuszczenia. Oczywiście, rozumie się samo
przez się, że w kwestii interwencji naszych chłopców z boiska - nawet
najmniejsza aluzja nie może odnosić się do sprawy szefa Kijowskiego biura RIA
Novosti Kiryła Wyszynskiego aresztowanego przez władze Ukrainy i
przetrzymywanego w pudle pomimo interwencji UE, która wezwała Kijów do
przestrzegania praw człowieka. Nie jest to bowiem nasza sprawa, a tym bardziej sprawa
dla naszych chłopców, którzy pojechali by grać, a nie politykować. Co innego
sprawa Sencowa, którą dzięki światowym ale i naszym mediom zna cały świat. Słyszałem więc w mediach, że ruskiej
publiczności (też ogłupiałym kibicom) nasi chłopcy powinni przynajmniej pokazać
gest Kozakiewicza, lub po meczu zdjąć koszulkę, by na piersiach lub plecach
pokazać całemu światu gdzie mają Putina. W uzasadnieniu tego żądania wskazywano,
że Polacy to przecież dzielny i szlachetny naród więc nie możemy pozwolić na dalszą
bolszewicką dyktaturę Putina. Wolność dla Sencowa! To szlachetne przesłanie powinno
być ich zdaniem hasłem ruskiego Mundialu. Tymczasem jak do tej pory naszym chłopakom
ani w głowie takie protesty. Mówią, że są od kopania, a nie od politykowania. Ale
w tej sprawie na zrozumienie oficjalnej agendy liczyć nie mogą. Przecież,
powiadają, są quasi ambasadorami Polski,
a dziś Polska to kraj NATO, przyjaciel Ukrainy i przeciwnik wrogiej
Putinowskiej Rosji. Więc czy mają prawo twierdzić, że jako piłkarze są
apolityczni? Czy są sportowcami, czy chempionami dworu? Zresztą, czy ktoś się o
to ich pytał? A przecież to nasze zwykłe chłopaki, krew z krwi, kość z kości
współczesnej naszej młodzieży. To także wy przewróciliście im w głowach akceptując
ich horrendalne zarobki. A pieniądze zdemoralizują nawet najbardziej skromnego.
Więc trudno się dziwić, że teraz w ich głowach tylko do włosów żel, kasa i
szmal. A jak nadmiar szmalu to i dziwki. Zejdźcie pismaki na ziemię. To wy
jesteście winni tej nakręconej spirali, tego napompowanego balona, który jak
nie teraz, to za rok, za dwa musiał pęknąć. Obecnie przekłuli go panowie
kopacze z Afryki i Płd.Ameryki i to wszystko! Wreszcie na ulicach w Polsce był
wczoraj spokój. Zresztą, uchroniło to PADa od dylematu, bo gdyby wygrali, to
zgodnie ze swymi prezydenckimi praktykami być może udać by się musiał do ich
szatni, by razem z kopaczami podskakiwać, tańczyć i cieszyć się, a przecież wygrana
byłaby na tej strasznej ruskiej ziemi! Więc PAD mógł stać przed trudnym wyborem,
a tak wszystko OK. Życzę spokoju i dobrego „pomyślunku”.
środa, 18 kwietnia 2018
Powstanie w Getcie
Zbliża się kolejna rocznica wybuchu walk w warszawskim
getcie, zwanym potem Powstaniem w Getcie. Walk podjętych przy pełnej
świadomości, iż w obliczu monstrualnej przewagi militarnej hitlerowskiej machiny
terroru i ścisłego nadzoru – będzie to walka beznadziejna. Mimo to, podjęta w
imię obrony większej wartości, większego celu – zachowania ludzkiej godności!
Przez swą szaleńczą, bohaterską walkę, Żydzi upchani w
przestrzeń getta jak zwierzęta wiezione w klatce na rzeź – ukazali światu swą
wielkość. Plując złu prosto w ślepia dowiedli, że zasługują na szacunek i
uznanie. Że gotowi oddać życie za swe człowieczeństwo, za swą godność. Ich
walka podjęta w imię tak rozumianych najwyższych celów – zasługuje na nasze
uznanie i pełny szacunek.
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
GESTAPO-PAWIAK-PALMIRY
Chwila osobistej refleksji
Dzisiaj mija 78 lat od daty aresztowania najbliższego, drogiego mi krewnego, brata mojej matki Adama Gadomskiego przez GESTAPO. Przewieziony na Pawiak, stąd po dwóch miesiącach okrutnego "śledztwa" prowadzonego zwykle w osławionym głównym gmachu Gestapo przy al. Szucha, w dniu 20 czerwca 1940 roku został rozstrzelany w podwarszawskich lasach w Palmirach. Zamordowany wuj Adam miał wówczas lat 22. Obok śp. Adama w egzekucji tej zginęło 368 więźniów, w tym 82 kobiety. Wśród rozstrzelanych było wielu wybitnych działaczy społecznych i politycznych (choćby marszałek Sejmu Maciej Rataj), publicystów (jak Mieczysław Niedziałkowski - zasłużony działacz socjalistyczny), adwokatów (Wojciech Kwasieborski - działacz ONR), inżynierów (Jan Pohoski - VPrezydent Warszawy), lekarzy itp. Warunki pobytu w więzieniu były koszmarne. Brak w więziennych celach wody, kanalizacji, światła, opału i żywności. Trudne wręcz do wyobrażenia przepełnienie więzienia, bicie, poniżanie i tortury stosowane wobec więźniów powodowały, że pobyt na Pawiaku należał, nawet jak na warunki okupacji - do ekstremalnie ciężkich. Jeszcze bardziej warunki uległy pogorszeniu gdy od wiosny 1942 roku służbę w oddziałach zaczęli pełnić wyłącznie SS-mani oraz Ukraińcy. Do więzienia na Pawiaku - jak pisze Regina Domańska była wieloletnia, wielce zasłużona kustosz Muzeum (Więzienie Gestapo - Pawiak, kronika 1939-1944) - trafiały nie policzone w pełni do dziś tysiące Polaków przede wszystkim żołnierze wszystkich organizacji Podziemnej Warszawy. Poza Polakami w więzieniu znalazło się ok. 500 radzieckich jeńców wojennych, ok. 10 Anglików oraz Żydzi, którzy zwłaszcza po likwidacji getta masowo trafiali na Pawiak, ale zwykle natychmiast po stwierdzeniu "niearyjskiego" pochodzenia zostawali rozstrzeliwani.
Nie ustalono dotychczas pełnej liczby dokonanych egzekucji w Palmirach. Podczas ekshumacji przeprowadzonej po wojnie przez PCK w Palmirach wydobyto zwłoki ok. 1700 ofiar, w tym 170 kobiet. Mordowano głównie inteligencję, wybitnych działaczy społecznych i politycznych, znanych sportowców (Kusociński), przedstawicieli wolnych zawodów. Wcale nie jest pewne czy odnaleziono groby ze szczątkami wszystkich pomordowanych ponieważ zaraz po zakopaniu ciał ofiar miejsce zbrodni najczęściej maskowano sadząc na tych miejscach nowe drzewa. Należy pamiętać, że Gestapo na masowe egzekucje początkowo wybrało Palmiry. Ale wobec "przepełnionych" tam leśnych polan ciałami rozstrzelanych. egzekucji zaczęto dokonywać także w innych miejscach. Takimi nowymi miejscami masowych egzekucji były: Treblinka, Magdalenka k/Warszawy, Wydmy Łuże, obrzeża Warszawy, Pyry k/Warszawy, Las Kabacki, Lasy Chojnowskie, a także teren getta po jego upadku. Śmiało można powiedzieć, że mordów Gestapo dokonywało wszędzie tam gdzie tylko pozwalał na to teren. Dziś ocenia się, że w "warszawskim pierścieniu śmierci" przeprowadzono ok. 250 egzekucji. Każdorazowo rozstrzeliwano w nich od kilkunastu do kilkuset osób. Większość zamordowanych stanowili więźniowie Pawiaka oraz pozostałych warszawskich więzień i aresztów. Łączna liczba ofiar szacowana jest na ok. 32 tysiące (przyjmujemy, że ludobójstwo do jakiego doszło w Katyniu dotyczy 21.857 osób zamordowanych!). Cechy dokonanego przez zbrodniarzy Gestapo i SS ludobójstwa są tak oczywiste, że aż dziw, że ofiary nadal muszą wołać o sprawiedliwość i pamięć. "Jeśli echo ich głosów zamilknie - zginiemy" (napis umieszczony w celi polskiej ekspozycji w b.obozie koncentracyjnym Ravensbruck - przytoczony na Wstępie wspomnianego wyżej kustosza Muzeum p. Reginy Domańskiej).
Nie ustalono dotychczas pełnej liczby dokonanych egzekucji w Palmirach. Podczas ekshumacji przeprowadzonej po wojnie przez PCK w Palmirach wydobyto zwłoki ok. 1700 ofiar, w tym 170 kobiet. Mordowano głównie inteligencję, wybitnych działaczy społecznych i politycznych, znanych sportowców (Kusociński), przedstawicieli wolnych zawodów. Wcale nie jest pewne czy odnaleziono groby ze szczątkami wszystkich pomordowanych ponieważ zaraz po zakopaniu ciał ofiar miejsce zbrodni najczęściej maskowano sadząc na tych miejscach nowe drzewa. Należy pamiętać, że Gestapo na masowe egzekucje początkowo wybrało Palmiry. Ale wobec "przepełnionych" tam leśnych polan ciałami rozstrzelanych. egzekucji zaczęto dokonywać także w innych miejscach. Takimi nowymi miejscami masowych egzekucji były: Treblinka, Magdalenka k/Warszawy, Wydmy Łuże, obrzeża Warszawy, Pyry k/Warszawy, Las Kabacki, Lasy Chojnowskie, a także teren getta po jego upadku. Śmiało można powiedzieć, że mordów Gestapo dokonywało wszędzie tam gdzie tylko pozwalał na to teren. Dziś ocenia się, że w "warszawskim pierścieniu śmierci" przeprowadzono ok. 250 egzekucji. Każdorazowo rozstrzeliwano w nich od kilkunastu do kilkuset osób. Większość zamordowanych stanowili więźniowie Pawiaka oraz pozostałych warszawskich więzień i aresztów. Łączna liczba ofiar szacowana jest na ok. 32 tysiące (przyjmujemy, że ludobójstwo do jakiego doszło w Katyniu dotyczy 21.857 osób zamordowanych!). Cechy dokonanego przez zbrodniarzy Gestapo i SS ludobójstwa są tak oczywiste, że aż dziw, że ofiary nadal muszą wołać o sprawiedliwość i pamięć. "Jeśli echo ich głosów zamilknie - zginiemy" (napis umieszczony w celi polskiej ekspozycji w b.obozie koncentracyjnym Ravensbruck - przytoczony na Wstępie wspomnianego wyżej kustosza Muzeum p. Reginy Domańskiej).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Biden rezygnuje
Prezydent Biden został zmuszony do rezygnacji w obliczu klęski jaką Partia Demokratyczna mogłaby ponieść gdyby niesprawny mentalnie Biden na...
-
Jeżeli US Army „z nami, któż przeciw nam”?! (Rz. 8,31). Ukraina antyrosyjską tarczą Trudno odmówić historycznych szczególnych związkó...
-
Witaj na swoim nowym blogu! Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kok...
-
W dniu wczorajszym zmarł Jozef Ratzinger (16.04.1927--31.12.2022). - papież Benedykt XVI. Urząd następcy św. Piotra pełnił w latach 2005-201...